Kilka chwil dla siebie pomiędzy - pomiędzy setnym podnoszeniem rozrzucanych po całym mieszkaniu przedmiotów - ubrań wyciągniętych z komody (porządek wśród dziecięcych fatałaszków uważam oficjalnie za nieosiągalny, raz na zawsze pożegnany w mojej przestrzeni i świadomości), zabawek, różności, które "wpadły w małe rączki", pomiędzy próbami rozpoczęcia jakiejś sensownej czynności, pomiędzy poważnymi rozmowami z rodzaju: gaga ga ga, eee ee, e, uuu uu. Dziś bardzo pomiędzy. Para idzie uszami, aż miło.
Komentarze
Prześlij komentarz